Główną osią konfliktu pomiędzy naszym regionem a ministerstwem stał się brak trakcji elektrycznej. Mieszkańcy i samorządowcy zjednoczyli siły, wytykając rządzącym, że Gorzów to prawdziwy skansen na mapie Polski. Najbardziej dobitnie ujął to jeden z mieszkańców, który złożył uwagę numer 20. Zaznaczył w niej, że pominięcie elektryfikacji linii 367, 363 i 368 to błąd. Argumentował wprost: – w praktyce miasto jest wykluczone kolejowo. Projekt nie zakłada elektryfikacji żadnej linii kolejowej prowadzącej do Gorzowa, co na kolejne dziesięciolecia nie zmienia tego karygodnego stanu rzeczy.
Identyczne stanowisko w uwadze numer 186 zajął związek samorządowy. W piśmie czytamy: – Gorzów Wielkopolski pozostaje jedynym miastem wojewódzkim w Polsce bez dostępu do zelektryfikowanej sieci kolejowej – Stowarzyszenie Gmin Polskich Euroregionu Pro Europa Viadrina. Stowarzyszenie domagało się pilnego wpisania do planu dwutorowości i elektryfikacji LK 203 z Krzyża, przez Gorzów, aż do Kostrzyna, podkreślając, że brak drutów nad torami wymusza korzystanie ze spalinowozów i sztuczne przestoje.
Wsparcia w tym zakresie udzielił również Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. W ramach uwagi numer 91 władze województwa żądały dopisania projektu pełnej elektryfikacji ciągu komunikacyjnego Szamotuły, Międzychód, Skwierzyna, Gorzów Wlkp., czyli LK 363, 367 i 368. Ponadto, w uwadze 92, urząd zaapelował o przyspieszenie elektryfikacji LK 203 na odcinku Krzyż - Gorzów - Kostrzyn. Urzędnicy marszałka wprost wyliczyli kuriozum obecnej sytuacji, zaznaczając, że jeśli uruchomiona niedawno relacja do Gdyni ma być obsługiwana nowym taborem hybrydowym, to zelektryfikowany fragment od Gdyni do Tczewa stanowi ledwie 5% całej trasy pociągu.
Ministerstwo nie miało dla nas jednak dobrych wieści. Absolutnie wszystkie postulaty dotyczące elektryfikacji zostały odrzucone. Głównym argumentem resortu było to, że Plan Transportowy nie służy do budowy infrastruktury. Jest on jedynie dokumentem ustalającym rozkłady jazdy na już istniejących lub będących w budowie torach, a decyzje o elektryfikacji leżą wyłącznie w gestii spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Niezwykle szeroki pakiet wniosków złożył Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Aż kilkukrotnie domagał się on wytyczenia zupełnie nowych ciągów komunikacyjnych. W uwadze numer 26 prezydent wniósł o powołanie tak zwanej Magistrali Zachodniej, czyli dalekobieżnego połączenia na trasie Warszawa - Poznań - Krzyż - Gorzów Wlkp. - Kostrzyn i docelowo Berlin. Alternatywnie proponował trasowanie tego pociągu przez zmodernizowaną w przyszłości linię 363, od Kutna, przez Szamotuły, Międzychód do Gorzowa. Taki korytarz dałby miastu potężny impuls rozwojowy i odciążył pękającą w szwach linię przez Poznań. Postulat ten popierali również mieszkańcy.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Autor uwagi numer 58 złożył wniosek o połączenie międzynarodowe Toruń - Gorzów Wielkopolski - Berlin. Powoływał się na głośną petycję obywatelską w tej sprawie. Inny mieszkaniec, w uwadze numer 35 domagając się uruchomienia trasy Wrocław - Legnica - Guben - Frankfurt - Berlin, dał upust ogromnej frustracji tym, jak od lat traktowane są zachodnie rubieże kraju: - Bo władze w Warszawie i w Lubuskim od kilku dekad też miały to gdzieś…… Taka patowładza…. Niestety, resort odrzucił również te uwagi. Urzędnicy uznali, że jazda pociągiem z Warszawy do Berlina okrężną drogą przez Gorzów byłaby niekonkurencyjna czasowo wobec autostrady A2. Ponadto, odcinki torów w okolicach Międzychodu nie spełniają obecnie standardów dla pociągów dalekobieżnych, a strona niemiecka nie wyraziła chęci powołania pociągu do Torunia. Z tego samego powodu odrzucono kolejny ambitny pomysł prezydenta Gorzowa z uwagi numer 31, w której włodarz proponował stworzenie korytarza łączącego Berlin, przez LK 203, z krajami bałtyckimi.
Gorzowski magistrat próbował wykorzystać do walki o pociągi trwający program Kolej Plus. W uwadze numer 24 prezydent zaproponował utworzenie linii ze Świnoujścia i Szczecina, przez łącznicę w Kostrzynie do Gorzowa, a następnie przez Międzychód i Szamotuły aż do Warszawy. Było to powiązane z uwagą numer 27, w której miasto kategorycznie domagało się zmiany parametrów projektowych dla LK 363 z planowanych 120 km/h na znacznie szybsze 160 km/h. Ten postulat poparł zresztą Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego.
Ministerstwo te wnioski odrzuciło, argumentując to trwającymi w PKP PLK analizami, co oznacza, że na dzień opracowania planu nie było wiążących decyzji o podniesieniu parametrów dla tej linii. Odrzucono także prezydenckie prośby z uwagi 30, aby sztywno zapisać w dokumencie potrzebę utworzenia ciągów Szczecin - Gorzów - Poznań - Warszawa oraz Jelenia Góra - Zielona Góra - Gorzów, ponieważ w perspektywie do 2034 roku nie będzie istniała na to odpowiednia infrastruktura.
Gorzowski włodarz, w uwadze 29, chciał wręcz narzucić ministerstwu ogólną zasadę tworzenia alternatywnych ciągów komunikacyjnych, co również nie spotkało się z aprobatą centrali. Nie wysłuchano też propozycji z uwagi numer 33, by pociągi stykowe do Kostrzyna były automatycznie wydłużane do Gorzowa Wielkopolskiego, a te z Rzepina przez Międzyrzecz do Międzychodu jechały prosto do Poznania. Resort wolał oprzeć rozkład na systemie przesiadkowym.
Konsultacje społeczne odsłoniły także potężny problem na linii Gorzów - Szczecin. Kilku mieszkańców domagało się powrotu do odbudowy starego, poniemieckiego szlaku. W uwadze numer 8 oraz w uwadze 60 zwrócono uwagę, że najkrótsza droga na Pomorze Zachodnie prowadzi przez Myślibórz i Pyrzyce, i liczy zaledwie od 80 do 90 km. Odbudowa tego szlaku w dobie katastrofalnego zakorkowania drogi ekspresowej S3 wydaje się logiczna. – przebieg linii przez Myślibórz i Pyrzyce stanowi najkrótszy możliwy korytarz komunikacyjny pomiędzy Gorzowem Wielkopolskim a Szczecinem. Niestety, tak jak w przypadku innych wniosków infrastrukturalnych, ministerstwo odrzuciło ten pomysł, zamykając sprawę argumentem o braku właściwości tego planu do odbudowy zrujnowanych torów.
Zwykli gorzowianie walczyli zresztą o więcej. Mieszkaniec w uwadze 61 domagał się utworzenia w Gorzowie potężnego centrum serwisowo-utrzymaniowego dla pociągów, ale odpowiedziano mu, że takie obiekty budują przewoźnicy, a nie urzędnicy. Ktoś inny, w uwadze 57, zasugerował, by pociągi dalekobieżne z Gorzowa, zamiast do Białegostoku, kończyły swój bieg w Lublinie, co lepiej odpowiadałoby potokom pasażerskim. Głosy te pozostały ostatecznie bez pozytywnej reakcji.
W oceanie negatywnych decyzji udało się odnieść zaledwie kilka połowicznych sukcesów. Prezydent Gorzowa w uwadze 32 oraz samorząd województwa w uwadze 169 wnioskowali o wpisanie do dokumentu pociągów relacji Gorzów - Kostrzyn - Szczecin w oparciu o planowaną do wybudowania nową łącznicę kolejową między LK 203 a Linią Odrzańską. Postulat ten został częściowo uwzględniony. Uruchomienie takich pociągów dopisano do oficjalnych tabel i map, choć sam projekt budowy łącznika uznano za wykraczający poza dokument.
Pełnym uwzględnieniem zakończyła się za to prośba z prezydenckiej uwagi numer 34. Chodziło w niej o to, by pociąg dalekobieżny od Piły i Krzyża nie kończył biegu na stacji w Gorzowie, ale jechał dalej do Kostrzyna, ułatwiając podróżnym naturalne przesiadki na regionalne składy prosto do Niemiec. Co ciekawe, osobom fizycznym apelującym w grupie uwag numer 52 i kolejnych o powrót pociągów nocnych, ministerstwo odpowiedziało częściowo pozytywnie. Dopuszczono wprawdzie warunkową możliwość przetrasowania nocnego pociągu przez stację Gorzów Wielkopolski, jednak z brutalnym zastrzeżeniem. Nastąpi to dopiero wtedy, gdy doczekamy się wybudowania łącznicy i elektryfikacji infrastruktury na naszej kluczowej Linii Kolejowej 203.
Podsumowując blisko 20 zgłoszeń płynących bezpośrednio z naszego subregionu widać, że w nowym Planie Transportowym Ministerstwo Infrastruktury nie pozostawiło nam żadnych złudzeń. W 100% spełniono tylko jedną uwagę, trzy uwzględniono częściowo. Cała kluczowa reszta przepadła. Marzenia o drutach nad torami, pociągach sunących 160 km/h z Międzychodu czy międzynarodowej osi łączącej Gorzów z Europą rozbiły się o twardy, urzędniczy mur.
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |